Strona:Swetoniusz - Żywot Nerona (tłum. Ejsmond).djvu/40

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Część nocy czuwał, czekając na wieść o powodzeniu zamachu.
Otrzymawszy wiadomość, iż zamach się nie udał i Agryppina uszła śmierci, przebywając wpław rzekę — nie wiedział co ma robić.
W owej chwili Lucjusz Agerinus, wyzwoleniec Agryppiny, przybiegł z radością donieść Neronowi, że matka jego uratowała się od śmierci. Neron podrzucił mu sztylet, a następnie kazał go zakuć w kajdany, jako mordercę nasłanego przez Agryppinę. Natychmiast wydał rozkaz, aby matkę zabito. Rozpowszechniał pogłoskę, że odebrała ona sobie życie po wykryciu planów jej zbrodni.
Świadkowie dorzucają straszliwe szczegóły: Neron przybył sam zobaczyć trupa matki. Dotykał rękami wszystkich części jej ciała jedne z nich chwalił, inne ganił. Poprosił wreszcie, aby mu dano pić.
Ale nie miał już odtąd ani chwili spokojnego sumienia. Przyznawał się, iż obraz matki ścigał go bezustannie, a furje pokazywały mu mściwe bicze swoje i płonące głownie. Starał się przebłagać jej cienie za pomocą magicznej ofiary. Podczas jednej z podróży do Grecji nie mógł wejść na mi-