Strona:Stefan Witwicki - Piosnki sielskie.djvu/87

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na największe w świecie góry,
Coraz wyżéj, jeszcze wyżéj...
Aż ze szczytu gór — na chmury!
Jakby orzeł; śmiały, chyży!

Tam mię nowy przejmie zapał,
Błyskawicą będę błyskał,
Będę ręką gwiazdy łapał,
I nogami dészcz wyciskał.

Tam mię żadna już granica,
Nie wstrzymają żadne końce..
Porwę srébro od xiężyca,
I zakupię złote słońce!