Strona:Stefan Witwicki - Piosnki sielskie.djvu/32

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Nie chcę wiadra, — pałasz wolę;
Brzęknie, błyśnie i obroni!
Nie chcę z trzodą, — raczéj w pole
Gdzie huk, bitwa, rżenie koni.

Niech na łąki, na dąbrowy
Brzmi fujara tu żałośna:
Milszy, milszy krzyk wojskowy.
I muzyka piękna, głośna.

Ciągnę, jadę z wojskiem naszém,
Sliczna patrzy tam dziewoja:
Dzeń ostrogą, szczęk pałaszem,
Oko w oko... już jest moja!

Nie krzycz stary, milcz niecnoto,
Coż jéj złego? nie przepadnie!
Wolę dziéwczę niżli złoto,
A i złoto wezmę snadnie.