Strona:Stefan Napierski - Poemat.djvu/5

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


POEMAT

A dnie są takie blade, jakby były niczyje,
Noce są takie czarne, jakby marły w studni bez dna,
Zawsze ktoś za nas łaskawie drwiące godziny żyje,
O Matko, Matko ma.

Moje wiersze są takie, że niema ich komu czytać,
Moje życie jest takie, że niema go komu żyć —
Może przyjdzie nareszcie ostatnia, matczyna kobieta
I przetnie nić.