Przejdź do zawartości

Strona:Stefan Żeromski - Wczoraj i dziś. Serya druga.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

 — Ludzie!...
 Kat szarpnął go za ramię i mocno wstrząsnął nim kilkakrotnie. Pulut znowu jeszcze głośniej, z krzykiem prawie wołał:
 — Słuchajcie mię, ludzie, słuchajcie...
 Oprawca trzasnął go w zęby wierzchem dłoni i rozkrwawił. Tłum zaszeptał i odstąpił nieco dalej. Wtedy Matus ukląkł sam na ziemi i prędkim ruchem położył łeb na pniaku. Ciekawi znowu ścisnęli się kołem i Felek ujrzał tylko nad głowami szybki błysk miecza.

 Młody żołnierz przeląkł się bardzo. Drżąc na całem ciele kazał się zaprowadzić przed radnych i obiecał wyznać wszystko: z jakiego jest kraju, czyj jest poddany... Dotąd przy badaniach wyznać tego nie chciał.