Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Bajeczka


Kto idą tacy — jak my — krasnoludki?
Ucieszne żarty rozbawionej wody,
Ognia i wojny?
My — komiczne cyfry,
Niezbędne masło wszelkich filozofii?

A kto to idzie? — To my, krasnoludki,
Tęczowa dziatwa wielu panówbogów,
Na wszystko zgodne te osoby trzecie,
Które się bardzo przyjemnie zabija.

To my idziemy — parami, ze śpiewem —
Jedni z wycieczek niedzielnych lub z więzień,
Inni ze stryczków, tamci od kochanek,
A jeszcze owi z prześwietlenia zęba.

A dokąd idą — jak my — krasnoludki?
Ucieszne żarty rozbawionej wody,
Ognia i wojny?
— Do słodko nieznanej.
Do obiecanej krainy statystyk...

(Listopad)