Strona:Stanisław Grochowiak - Wiersze wybrane.djvu/220

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Genezis


Gdzie jest to Zwierzę, które cień ogromny
We mnie wciąż rzuca —
Żagiew dymiącą,
Ciemny blask zwierciadła,
Głos dzwonu?

Czy w tym wszechświecie jest —
Czy w tamtej próżni,
Na którą Chrystus — On jeden — spoglądał w Ogrójcu?
I jakie Zwierzę?
Niekiedy widzę —
Niekiedy dostrzegam:

Głowę potwora o zdumionych oczach:
Moją — z dzieciństwa — głowę w zamyśleniu.