Strona:Sophie de Ségur - Przygody Zosi i wesołe wakacje.djvu/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

moze pozwoli jej zdjąć ową nieszczęsną czarną przepaskę, przypominającą ustawicznie o popełnionej winie.
Pani Irena uległa prośbom siostrzeńca i zwolniła Zosię z wyznaczonej kary, pod warunkiem, że już żadnych stworzeń dręczyć nie będzie.

Zosia poprawiła się zupełnie i nikt nie zauważył już nigdy okrucieństwa w dziewczynie, gdyż zamęczone rybki i pszczoła przypominały się jej natychmiast, jeśli ją brała ochota zabawić się kosztem niewinnych istot.



Zmoczone włosy.

Zosia bardzo dbała o swój zewnętrzny wygląd. Lubiła być ładnie ubraną i słuchać oddawanych jej pochwał.
Nie można było nazwać ją piękną, gdyż miała twarzyczkę pucułowatą, rozjaśnioną zazwyczaj wesołym uśmiechem, nosek zadarty, usta szerokie, gotowe śmiać się na zawołanie. Włoski jasne, przycięte miała równo, jak u chłopców, oczy duże, szare, filuterne sprawiały na wszystkich miłe wrażenie.