Strona:Sonety Shakespeare'a 1913.djvu/104

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


LXXXIV.

Czyj hołd najlepszy? Jaki więcej chwali,
Jak cna pochwała, żeś sam jedno sobą?
W ukryciu jakim, gdzież, w jakiej oddali
Ten, co Ci swoją dorównał osobą?
Pisarz dowodzi pomysłów swych nędzy,
Jeśli nie barwi pieśni swojej przędzy;
Ale Twój śpiewak, jeśli tylko wieści,
Że sobą jesteś, zdobi swe powieści.
Niechaj przypisze, co w Tobie jest rytym,
Niech nie ćmi dzieła światłego natury,
Lecz wiernie spisze: dowcip wsławi przytym,
A styl pochwalą zgodne wszędzie chóry.
Piękności swoich sam przyćmiewasz blaski,
Umniejszasz chwałę, chwalb kochając wrzaski.


Grafika na koniec utworu 3.png