Strona:Sofokles - Król Edyp.djvu/69

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


POSŁANIEC

Znalazłem w krętych Kiteronu jarach.

EDYP

Jakże dostałeś się do tych ostępów?

POSŁANIEC

Górskiemu bydłu za pastucha byłem.

EDYP

Pastuchem byłeś wędrownym i płatnym?

POSŁANIEC
I twym wybawcą natenczas, o synu.
1030 
EDYP

A w jakiej ty mnie zeszedłeś potrzebie?

POSŁANIEC

Stopy nóg twoich dać mogą świadectwo.

EDYP

Biada mi, dawne wspominasz niedole.

POSŁANIEC

Ja zdjąłem pęta z twoich stóp przebitych.

EDYP
Z pieluch więc straszną wyniosłem ohydę?
1035 
POSŁANIEC

Od nóg nabrzmiałych nadano ci imię.[1]

EDYP

Przebóg, mów, ojciec je nadał czy matka?

  1. w. 1036. Od nóg nabrzmiałych nadano ci imię — ob. we Wstępie str. 3.