Strona:Sielanki i inne wiersze polskie.djvu/010

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Po wierszu bowiem, kończącym ją w pierwszem wydaniu, czytamy w tem, t. j. w drugiem wydaniu:

Ba y Wachowey łąki barzo dowątliło,
Pewnie, kiedy się dowie, nie będzie mu miło,
Zaymuymy jak nayprędzey, a gdy podoiwie,
Przyżeniem tu, y będziem z sobą paść na niwie,
Azaby Wasyłowa Netha pasła z nami,
Tobyśmy ią cieszyli swymi piszczałkami.

Wszystkie wydania następne — według świadectwa Maciejowskiego wypuściły te wiersze, robiono je bowiem podług wydania pierwszego, w którem ich niema. Edycje Cezarego z roku 1629 i 1640 dodają Nagrobki zielone jakiegoś nieznanego autora, który naśladował Nagrobki zbieranej drużyny Szymonowicza, a z tych ostatnich opuszczają 6 nagrobków: Starego buhaja, Starego kiernoza, Starego dryganta, Wróbla, Kaczora i Gąsiora.
Wydanie niniejsze jest wiernym i zupełnym przedrukiem (ze zmodernizowaną pisownią) wydania z r. 1614. z dodaniem Wierszy różnych według wydania Węclewskiego: „Sielanki i kilka innych pism polskich Szymona Szymonowicza“ Chełmno 1864. Należą tu: Mulier fortis, przekład z Sebastjana Felsztyńskiego zapewne w r. 1592; Węclewski odpis zrobił z Bibljoteki Warszawskiej II, 449 z r. 1843; dalej wiersze do Potrójnego przepisane przez Węclewskiego z pierwodruku (r. 1597), a wreszcie Lutnia rokoszańska z r. 1607 według tekstu ogłoszonego przez Bielowskiego w Bibljotece Ossolińskich, poczet nowy IV, 46 i nast. r. 1863.
Jedną tylko wprowadziliśmy wtem wydaniu zmianę, mianowicie w sielance IX Kiermasz, gdzie w pierwodruku pomylono osoby rozmawiające i tak samo bez