Strona:Samuel - Adalberg - Księga przysłów.djvu/58

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


na świat pogląda z za zimowej kraty.—Wierzb. 164.
Agenda.
Woli czytać agendę, niż orać grzędę.
Agnieszka.
1 Agnieszka niech tu nie mieszka. — Lip. Str. 108; Kolb. VIII. 274.
2 Dobra Agnieszka, kto z nią nie mieszka.—Lip. Str. 109; Kolb. VIII. 276.

Odm. Dobra Agnieszka, kto z nią nie mięszka; ale kto z nią mięszka, dla tego ciężka.
Mieszkający w jednej chałupie z gębiastą jaką babą, gdy kto powie, że: baba ta jest wcale dobrą kobietą, odpowiada: Dobra Agnieszka... Kolb. III. 197.

Agnieszka św. (21 stycznia).
1 Agnieszka li łaskawa, wkrótce w polu zabawa; Agnieszka li nielusa, jeszcze zimie pokusa. Wierzb. 162.

Nielusa=niełaskawa, nielitościwa, mroźna Agnieszka.

2 Agnieszka łaskawa puszcza skowronka z rękawa. — Wierzb. 162; Kolb. M. I. 111.

Jeżeli z dniem św. Agnieszki nastaje cieplejsza pora, to przylatują skowronki.

3 Gdy przyjdzie święta Agniészka, przebije lód ogonem pliszka.
4 Jak na św. Agnieszkę mróz, to wygryzki do nawozu włóż.—Wierzb. 162.
5 Jeśli na Agnieszkę pochmurno, to o len nie trudno; a jeśli jasno, to o len ciasno.—Wierzb. 162.
6 Kiedy przyjdzie Agniészka, skowronek zagrzewa kamyszka.—Chocisz. I. 622.
7 Na świętą Agnieszkę wychodzi woda na ścieżkę.—Wierzb. 162; Kolb. M. I. 112.
8 Na święto Agniéski, gdy gołe brzéski, chowaj gospodarzu dla bydła ogryzki. — Wierzb. 162.
9 Na święto Agniészki, wiedlą szynki, jedzą kiszki.—Gluź. 561; Kolb. XVII. 167.
10 Od świętej Agniészki już sprzątaj z drzew liszki, a jesli mróz tęgi, szczep gonty i dęgi; radź o drzewie, o stodole, nawozy też wywóź w pole. — Liwocz. 17; Kolb. M. I. 112.

Od św. Agniészki już sprzątaj z drzew liszki. Wierzb. 162.

11 Od św. Agnieszki odpierają brzeźki.
12 Po świętej Agnieszce napije się wół na ścieżce.—Wierzb. 162; Kolb. M. I. 112.
13 Święta Agniészka wypusciła ptaszka z niszka.—Wójc. Gaw. II. 249.

Św. Agnieszka wypuściła ptaszka z mieszka. Chocisz. I. 622; Żup. 34. Święta Agnieszka wypuszcza skowronka z mieszka. Lom. 30. Św. Agniészka wypuści skowronka z pod kamyszka. Żup. 35. Święta Jagniska wypuści skowronka z miéska. Udziela, 108.

14 Święta Agniészka zagrzeje kamyszka.—Wójc. Gaw. II. 249; Żup. 35; Wierzb. 162; Kolb. M. I. 112.

Św. Agniészka zagrzewa kamyszka. Chocisz. I. 622. Św. Agniészka dogrzeje kamyszka.

15 Świętej Agnieszki, pół zimy końskiéj.

końska zima=silna, mroźna.

16 Św. Jagna idzie do bagna. — Wierzb. 162.
17 Św. Agnieszki uschną pieluszki; Św. Agaty uschną i szmaty.
18 Świętej Agniészki wylecą z wody pliszki.
19 Świętej Agniészki wyschną na płocie kiszki.
Ajduk ob. Hajduk.
Akademja.
Kogo akademja, dwór, obóz w rozum nie wypoleruje, tego żona rozumu, dowcipu douczyć powinna. — Wójc. Obr. II. 237: Wójc. Niew. 229.
Aksak.
Nawet Turczyn Axakównej nie ima.

„Po zdobyciu Kamieńca przez Turków (1672), gdy wojsko rzuciło się na kobiety, wybierając szczególnie młodsze i piękniejsze, Gertruda, córka Axaka, panna leciwa lecz płocha, chcąc uchodzić za młodszą, szaty szkarłatne z wdziękiem układa niemałym i szpetną twarz okrywa zasłoną, sromając się niby oka ludzkiego. Rabusie muzułmańscy, w liczbie innych kobiet, porwali także Gertrudę. Bez rozpaczy i molestacji w jasyr szła zalotnica, aliści na drugi dzień jak niepyszna powraca do miasta, wymyślając na bisurmanów, którzy nawet poszturchali ją za to, że ich strojem swym okłamała. A jakiś wesoły mieszczanin, bo takich w najsmutniejsze godziny nie zbywa, między ludzi puścił gadkę, którą długo powtarzano niby przysłowie: Nawet Turczyn Axakównej nie ima.” Antoni J. Opow. histor. (wyd. II) I. 15; Karł. 2.

Aksamit.
1 Aksamit nic nie waży, nullo comitantepachołko.

„Polska przypowieść niesie, kiedy przystojnej asystencji, dworu przyzwoitego nie masz: aksamit nic...” Młodź. Kaz. III.

2 Aksamity, atłasy sławy nie czynią. — Falib.
3 Ni aksamit, ni atłasy nie dodadzą ci okrasy.
Aksamity.
Widziałem świnię w Aksamitach (Gronostajach) chodzącą.

Aksamity i Gronostaje są to nazwy dwóch zaścianków, pomiędzy miasteczkami Hrozowem a Kopylem położonych.—Wal. 138.

Alarm.
Już je darmo robić larmo.—Cinć. W. 308.

Już się stało, już klamka zapadła.

Albertrandy.
Pamięć jak u Albertrandego.

Jan Albertrandy, uczony polski, ur. r. 1731, zm. 1808 r.; obdarzony był niepospolitą pamięcią.