Strona:Samuel - Adalberg - Księga przysłów.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


głowa” Nr 119), w nich wreszcie mamy świadectwo stopnia rozpowszechnienia pewnego przysłowia: słowem z rysów charakterystycznych, które się odzwierciedliły w mniej lub więcej licznych odmiankach danego przysłowia, rozpoznać możemy pojęcia, wyobrażenia, wykształcenie, a przedewszystkim język każdego z jej twórców.
Temi zasadami się kierując, przyznałem odmiankom w „Księdze” miejsce jak najszersze: każda różnica tekstu między przysłowiami tejże samej treści, na pozór choćby najmniejsza i nic nie znacząca (np. w miejsce że, gdy zamiast kiedy, aby zam. żeby), każda najdrobniejsza nawet zmiana stylu lub szyku wyrazów została jako odmianka zapisana. Toż samo czyniłem i wtedy, gdy różnice powtarzały się między przysłowiami, objętemi jednym zbiorem, lub też między przysłowiami zawartemi w różnych wydaniach tegoż samego dzieła (ob. pod wyr. dzban Nr 2 i kłamać Nr 3 — różnice wydań Rysińskiego).
Do pracy niniejszej weszło również kilkanaście tysięcy przysłów lub cytat z wplecionemi do nich przysłowiami, wypisanych z autorów polskich XVI, XVII, a w części i XVIII w. Mają one służyć nie tylko jako przykłady użycia lub objaśnienia tych przysłów, obok których je w „Księdze” umieszczono, ale przede wszystkim jako niezbite dowody dla chronologji przysłów. Kiedym się w pierwszych latach pracy nad „Księgą” rozejrzał w jej materjale, zauważyłem, że mnóstwo przysłów o charakterze utworów XVI lub XVII w. pojawia się w zbiorach dopiero w wieku XVIII lub XIX, że brak w materjale tym znacznej liczby przysłów, spotykanych często w autorach staropolskich, któryto brak pochodził stąd, że przysłów tych żaden z drukowanyeh zbiorów nie zawierał. Dzieła Reja, Kochanowskiego, Górnickiego i innych zawierają obfity a cenny materjał dla skarbca przysłów, a zaledwie mała cząstka jego objęta jest zbiorami Rysińskiego i Knapskiego. Dla możliwie więc ścisłego ustalenia chronologji przysłów a zarazem zbogacenia ich zbioru częścią podstawową do wszelkich studjów krytycznych, postanowiłem porobić wypisy z całej literatury XVI i XVII wieku, a przynajmniej z ważniejszych jej pisarzy. Pracy podobnej dokonał już w swoim czasie Tymoteusz Lipiński (zm. w roku 1856) dla swego „Słownika przysłów,” znajdującego się obecnie w rękopisie w bibljotece Ord. Krasińskich. Aby więc pracy bezużytecznie nie powtarzać, umyśliłem z notat tych skorzystać; zaledwie jednak część ich wypisałem, spostrzegłem, że metoda, jaką przy robieniu wypisów posługiwał się Lipiński, nie była właściwa. Zamiast przytaczać wiernie i w całości okresy lub zdania, w których przysłowia lub wyrażenia przysłowiowe wplecione były, Lipiński powyrywał ze związku słów samo tylko przysłowie, pozbawiając je najcharakterystyczniejszego nieraz objaśnienia lub wykładu, czyniąc z przysłowia, przykładem żywej mowy otoczonego, martwe że się tak wyrażę, zdanie. Postępował tak nawet wtedy, gdy przysłowie było związane z ustępem rymowanym. Gdy np. w Sielankach Szymonowicza czytamy: