Strona:S. Napierski - Pusta ulica.djvu/143

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    ność, jad swej wyższości. Godzi się na współdziałanie, ale nikomu nie pozwala się naśladować. W ten sposób konserwuje społeczeństwo (w przeciwnym razie byłby jego „synem marnotrawnym“):

    I) tępiąc złoczyńców, czyli out-sider’ów społeczeństwa, pokrewnych mu w najgłębszej jego istocie;
    II) trzymając się na uboczu.

    Gdyż Holmes to przecie zneutralizowany anarchista (czyli złoczyńca). Woda rozstroju skanalizowana zostaje przez młyn państwowej organizacji. — Ale Holmes — jako siła nad-socjalna, nad-państwowa, mógłby stać się olbrzymem — jedną ręką, jak czarodziej, mógłby zahamować koło, kładąc ją między szprychy. Olbrzymi strajk powszechny przyszłości — to triumf Holmesa. Drzemią w nim bowiem możliwości, których sam się boi.
    — Holmes ma pogardę dla społeczeństwa: dziecka, które kołysać trzeba bajkami, gdyż nie dorosło, by dotknąć zimnej tarczy faktu. Holmes tu mani i bałamuci ludzi. Paraliżuje społeczeństwo świadomą mistyfikacją. Gra jego grą; kieruje niem kierownicą fikcji, tak głęboko zarytej w mitotwórczym instykcie zbiorowym. Holmes — to wspania-