Strona:Rudyard Kipling - Zwodne światło.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


DEDYKACYA.

Gdybym na stryczku zawisł szubienic,
Matko ty moja — o, moja Matko!
Wiem, czyja miłość, łzy czyich źrenic
Śmierć mi osłodzą — o, moja Matko!

Gdybym się w morskiej pogrążył głębi,
Matko ty moja — o, moja Matko!
Wiem, czyje łkanie, czyj płacz gołębi
Zabrzmi nade mną — o, moja Matko!

Gdybym przeklęty był jak gad podły,
Matko ty moja — o, moja Matko!
Z piekieł czeluści wiem czyje modły
Wyrwą mą duszę — o, moja Matko!