Strona:Romuald Minkiewicz - U wiecznych wrót tęsknicy.djvu/28

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


»Bo rzecz każda, — mówi Emerson — tkwi korzeniami swymi w samym środku natury, i przeto może być ujęta w sposób reprezentujący wszechświat«.
(Szkic: Sztuka).
Zaś »kto w Duchu (athma) wszystkie widzi rzeczy i Ducha widzi we wszystkich, dla tego rzecz żadna obcą nie jest«.
(Z Jadżur Wedy białej: Isa upaniszada[1]).

Dusza bowiem ludzka jest jedna zawsze i wszędzie.

»Co zaś prawdą jest [w człowieku], to na każdym etapie rozwoju jest prawdą tą samą«.
(Hamlet).

Człowiek, który »wyrósł« duszą, który w cichej głębi swego wnętrza wszystkie etapy przeszedł, myślą ogarnął i »zdobył«, w każdem zagadnieniu ludzkiem potrafi dojrzeć zagadnienie ogólne duszy człowieczej, swojej duszy, z całokształtem zagadnienia ludzkiego związek jej ująć i odtworzyć, gdy jest poetą.

»Bowiem poeta — mówi w innym szkicu Emerson — ma znaczenie reprezentanta. Pośród ludzi niezupełnych reprezentuje człowieka zupełnego, i uszczęśliwia nas bogactwem nie swojem już tylko, lecz świata całego«.
(Szkic: Poeta).
  1. Nie z tłumaczenia W. Berenta, które uważam — niestety — za zbyt modernizowane, zbyt naciągane do Nitzscheanizmu, gdy w sloce powyższej, np. tłumaczy athma przez nitzscheańską »samość«, zapominając zupełnie o zdwajaniu się egzo- i ezoterycznem onego pojęcia athma.