Strona:Romain Rolland - Dusza Zaczarowana I.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dźwigana od przeszło półwiecza osobowość i właśnie niebiański dar sztuki polega na możności pojenia się inną duszą i przybierania innych egzystencyj (miłośnicy Indyj powiedzieliby: innych egzystencyj naszych; gdyż wszystko jest w każdym z nas).
Przeistoczony w Jana Krzysztofa, Colasa, czy Anetkę Rivière, jestem jeno sekretarzem ich myśli. Słucham, co mówią, widzę ich czyny i patrzę ich oczyma. W miarę jak nabierają wiedzy, czerpiąc z serca swego i z ludzi, uczę się wraz z nimi, gdy się mylą, padam, wstaję, gdy odzyskują równowagę i ruszamy dalej w drogę. Nie twierdzę, że droga to najlepsza, jest ona jeno naszą drogą. Choćby nie mieli racji Krzysztof, Colas i Anetka, mimo to jednak żyją, a życie, to nie najgorsza z racyj.
Nie doszukujcież się tutaj tez, ni teoryj. Macie przed sobą same jeno dzieje wnętrzne życia szczerego, długiego i żyznego w radości, czy bólu. Obarczone jest ono niezawodnie sprzecznościami, obfituje w błędy, ale także usiłuje sięgnąć, w braku niedostępnej prawdy, harmonji ducha, będącej naszą prawdą szczytową.

R. R.

Sierpień 1923.



2