Przejdź do zawartości

Strona:Robert Browning - Na balkonie.djvu/89

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Co tchu im zwróćcie i wykupcie dusze —
Ja dam pieniądze.

PIERWSZY WIEŚNIAK. Nie — idziemy teraz
Pić i weselić się.

(Odchodzą.)

KSIĘŻNICZKA KASIA do sługi. Biegnij za nimi,
Proś ich i sprowadź napowrót.

(Do burgrabiego.)

Burgrabio!
Ty znasz tajniki tego dworca! powiedz,
Ile mam tutaj w złocie?

BURGRABIA.Sto tysięcy.

KSIĘŻNICZKA KASIA. A ile w zamkach?

BURGRABIA. Znacznie będzie więcej.

KSIĘŻNICZKA KASIA. Ile w pastwiskach?

BURGRABIA. Znacznie więcej.

KSIĘŻNICZKA KASIA.Ile
Warte me lasy?

BURGRABIA. Znacznie, znacznie więcej.

KSIĘŻNICZKA KASIA.
Dwór ten zatrzymam, wszystko inne sprzedaj.
Zakup okręty z mąką i ze zbożem