Strona:Rabindranath Tagore - Pieśni ofiarne.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


24.

Z dnia na dzień, o, Panie, za ducha tęsknicą
Czy będę przed Tobą tak stał licem w lico?

Złożywszy tak dłonie, z wpatrzoną źrenicą,
Czy będę przed Tobą wciąż stał licem w lico?

Pod wielkiem Twem niebem, pod gwiazd Twych śnieżycą,
Czy będę przed Tobą tak stał licem w lico?

Na świecie tym trudów, gdzie znojem-krwawicą
Wciąż rwące odmęty zgiełkliwie się sycą,
Śród ludów buczących — kłoseczka smętnicą
Czy będę przed Tobą tak stał licem w lico?

A śmierci ramiona gdy ztąd mnie pochwycą,
Tą już niegasnącą ducha błyskawicą
Czy będę przed Tobą tak stał licem w lico?