Strona:Rabindranath Tagore-Sadhana.djvu/243

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
245
OD TŁUMACZA

historycznego, bo się o niem od Anglików dowiedział, ale w duszy go nie ma. Typowy rys umysłu indyjskiego. Nic odeń dalej nie leży, jak starać się odtworzyć przebieg historyczny myśli dawnych pokoleń. Nic mu nie jest bardziej obcem, jak starać się wżyć w psychikę odległej przeszłości. Rozumieć te stare księgi, znaczy dla niego odnaleźć w nich harmonję z własnym poglądem na świat. Odnaleźć, nawiązać czy nałamać. Podobny jest wtem R. N. Tagore do wszystkich filozofów indyjskich, takich np. wielkich wedantystów jak Śaṅkara, Rāmānuja i inni, którzy opierając się na jednym i tym samym tekście zasadniczym, nawet poprostu pisząc doń rzekome komentarze, wznosili gmachy systemów, jeden od drugiego zgoła odmiennych.
Drugi moment jest uczuciowy. Wspomniałem wyżej o tym pierwiastku radości, jaki mędrcy upaniszadowi odnaleźli w duszy wszechświata i swojej. Zdawałoby się, że łatwa stąd droga do wielkiego optymizmu. A przecie się on w Indjach nie rozwinął. Wprost przeciwnie. Dlaczego? Znowu przedewszystkiem dlatego, że tak a nie inaczej ukształtowała się umysłowość indyjska. Nie zliczyć, nie przeczuć