Strona:Przybłęda Boży.djvu/384

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


cych o ich kamiennych sercach i wyschłych sumieniach.
Dwudziestego grudnia odbyła się operacja w celu odtoczenia wody z organizmu. Po niej nastąpiła pewna ulga. Mógł z uśmiechem oglądać kolejno czterdzieści tomów zbytkownej edycji dzieł Händla, którą mu przysłano z Londynu. Gerhard Breuning przynosił mu tomy do łoża, a on wołał, że Händel jest największym kompozytorem i że sam się od niego jeszcze uczyć może...
Tak minęły święta i nastał rok dwudziesty siódmy. Młody Breuning ekwipował Karola, który wreszcie drugiego stycznia wyruszył do Iglau, do swego pułku jazdy. Nazajutrz stryj jego pisze testament, wyrodnemu bratankowi zapisując całą swoją własność, wśród której prawa autorskie stu trzydziestu pięciu opusów tworzyły skarb także materjalny. Opiekunem mianowany został — z wyraźnem wyłączeniem Jana Beethovena — radca dworu Stefan Breuning.
Ósmego stycznia przystąpiono do drugiej operacji. Doktór Malfatti wziął teraz udział w zabiegach lekarskich. W stanie chorego, szczególnie po trzeciej operacji, 28 stycznia, nastąpiła poprawa fizyczna i psychiczna. Jął przypominać sobie poniechane plany, myśleć o Dziesiątej Symfonji, już przecie w głowie gotowej, o licznych propozycjach wydawców. I kwintet i uwertura i opera i oratorjum... Gęściej poczęli się zjawiać goście, a z nimi nowe fale siły i pragnienia życia: Gleichenstein, Maurycy Lichnowski, Streicher, Hummel, Haslinger, baron Pasqualati. Złoty Breuning junjor już nie odstępuje łoża, matka jego przesyła potrawy, podczas gdy ojciec także choruje. Diabelli przynosi obrazek domu, w którym rodził się Haydn:
— „Patrz, to dzisiaj dostałem — mówi chory do Gerharda. — Spójrz, taki mały domek, a w nim urodził się tak wielki mąż“.