Strona:Przybłęda Boży.djvu/377

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


biono z ciebie dziecko naturalne (Fryderyka Wielkiego)? Wrodzona twoja niechęć drukowania czegokolwiek poza muzyką jest pono przyczyną tej karygodnej indolencji. Jeśli zechcesz, sprostuję w tym względzie opinję świata“.
Beethoven odpisuje po roku: „Piszesz, że gdzieś tam nazwano mnie synem naturalnym zmarłego króla pruskiego; opowiadano mi już o tem dawno kiedyś, lecz ja mam zasadę, która mi nigdy nie pozwala pisać cośkolwiek o sobie lub odpowiadać na cośkolwiek, co o mnie napisano. Chętnie zatem tobie pozostawiam ogłoszenie światu godziwości moich rodziców, a przedewszystkiem matki mojej. — Mam nadzieję, że jeszcze kilka wielkich dzieł na świat wydam, a potem gdzieś pośród dobrych ludzi jak stare dziecko zakończę ziemską drogę“.
Planów i szkiców powstaje niemało: opera, symfonja, uwertura na cześć imienia Bacha, oratorjum. Gdy się z niemi obnosił po ulicach, mrucząc i gestykulując, za pośrednictwem zeszytu rozmawiając z towarzyszami, obracano się za starym dziwakiem, a ulicznicy przedrzeźniali go; bratanek wzbraniał się wchodzić z domu w towarzystwie człowieka o tak „błazeńskim“ wyglądzie.
Niedoszły samobójca Karol po opuszczeniu szpitala miał rozpocząć swoją służbę w pułku. Chodziło jednak o zatarcie świeżej pamięci jego czynu. Stryj postanowił skorzystać z dziwnie czułych zaprosin bogatego brata Jana iw końcu sierpnia 1826 roku pojechał z Karolem do Gneixendorf. Tu prócz finału Kwartetu b-dur spisane zostało ostatnie dzieło, Kwartet smyczkowy f-dur (op. 135).
Utwór ten śmiem nazwać najosobliwszym z dziwów beethovenowskiego tworu. Widać to choćby z tych sprzecznych sądów i krańcowych komentarzy, któremi od stu lat próbuje się dać mu w słowach wy-