Strona:Poezye oryginalne i tłomaczone.djvu/446

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

Każdą dzikość jéj pójzrzenie
I zwycięży i odżenie.


2.  Konstancya Piotrowska.


Nie zostaniesz w żadnym błędzie:
Każda z twych spraw stała będzie
I mieszkać z tobą będą cnoty święte,
Kiedy i imię masz od cnoty wzięte.


Żniwiarki.

1. Marya d’Arquien.


Nie koś siana na pokosy,
Nie puszczaj sierpa na kłosy:
To rzecz twéj ręki miéć za kmieciów sługi,
Serca ich orać i żąć ich wysługi.
A ten snop słusznie nazwie się szczęśliwym,
Który ty zwiążesz ręki twojéj żniwem.


2. Katarzyna de Gordon.


Niech ci się wiedzie, niech się wszytko szczęści,
Niech się pod twoim sierpem kłos zagęści,
Niech chwast i ciernie niw twoich nie dusi.
Co-ć Bóg obiecał, to twoje być musi.


Winiarki.

1.  Orszula Wybranowska.


Gdy ta winiarka dla smacznego soku
Grona z winnice przynosi do tłoku
Pod jesienne czasy;
Tak wierzyć trzeba, że za swoje zdrowie
Nie będą w niebie pełnili bogowie,
Tylko tym winem, co płynie z jéj prasy.


2.  Helena Wodyńska.


Panno, do któréj słusznie to widzimy,
Że możesz rozgrzać cały świat wśród zimy,