Strona:Poezye Michała Anioła Buonarrotego.djvu/59

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


VII. [1]

Czy oczy moje, powiedz mi Amorze,
Patrzą na piękność prawdziwą, lub czyli
W sobie ją noszę? Bo zmienna jak zorze
Twarz jéj piękniejsza zda mi się co chwili.

Pewnie wiesz o tém, kiedy z nią we dwoje
Przychodzisz duszny spokój mój ograbić.
Choć nic nie żądam od niéj, tak się boję
Lada westchnieniem, słówkiem dać się zwabić.

Piękność co widzisz pochodzi istotnie
Od niéj, lecz piękność ta rośnie stokrotnie,
Kiedy przez oczy w duszę się dostanie.

Wnet się upięknia, czyści, rozaniela,
Nieśmiertelności promieniami strzela;
I w tym, nie w tamtym oglądasz ją stanie.






  1. VII. Jest to rozmowa poety z Amorem, który daje odpowiedź w ostatnich dwóch strofkach. —