Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/223

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Do KAROLINY z HRABIOW RZEWUSKICH
SOBAŃSKIEJ.
Która raczyła parę wierszy Autora s pamięci powiedzieć.

W ustach twoich moje pienie,
Jakaż to roskosz! jakie zachwycenie!
S czuciem przed tobą objawić to muszę,
Iż memi słowy, podbijesz mą duszę,

—  ☼☼☼  —

Ten Czas, którego skarzymy,
Iż nie przed nim nie dostoi,
Gdy wkrótce zniszczy me rymy,
Znajdę je w pamięci Twojej.

—  ☼☼☼  —