Strona:Poezye Konstantego Piotrowskiego.djvu/221

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Czasem za siebie potoczyła okiem,
I zdawało się ze mnie oczekiwa.

—  ☼☼☼  —

Jam odtąd nigdy się już nie pocieszył,
Każda myśl moja do nieba się wznosi,
I często słyszę jak ona mię prosi,
Ażebym się do niej spieszył.


z Lorda Byrona, Obraz Miłości do J.F.

Tak, miłość jest niebios plemie,
Stamtąd tę iskrę nieśmiertelną wzięli,
Ludzie i Anieli.
Ona to wznosi istoty nad ziemię.
Wyższą się dusza w pobożności czuje,