Strona:Poezye (Odyniec).djvu/602

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


CZARY.

ELEGIA TURECKA.

(Z BYRONA).




Dałem ci łańcuch sztuką uwiązany cudną,
Dałem ci lutnię, matkę niebieskiego głosu.
Miłość niemi darząca nie była obłudną,
Ni się doświadczonego spodziewała losu.

Darom tym czarodziejską powierzono czynność,
Strzedz wiary danych przysiąg w niebytności mojéj.
Niestety! one swoję spełniły powinność,
Nie mogąc się nauczyć dopełnienia twojéj!

Łańcuch był silnie w każdém związany ogniwie,
I każda stróna lutni słodkie lała dźwięki.
Łańcuch pękł, milczy lutnia — skoroś ty zdradliwie
Śmiała je pod władanie obcéj poddać ręki.