Strona:Poezye (Odyniec).djvu/474

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


WIARA I WIARA.




Szedł Teolog z prostaczkiem: — napotkali dziecię.
Mdlało z trudu. — Teolog pomyślał tajemnie:
„Bóg jest wszechmocny; wszystkiém Sam rządzi na świecie;
„Toć więc i temu dziecku pomoże bezemnie.“ —
I poszedł. — A prostaczek myśli: „Panie Boże!
„Jaki Ty dobry! Siły ustają dziecięce,
„A Ty mu już i zsyłasz kto je podnieść może.
„Dzięki Ci, żeś mnie wybrał!“ — I wziął je na ręce.

1854.