Strona:Poezye (Odyniec).djvu/159

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Lecz nie bój się, ziemio! Ten, który cię stworzył,
Co skruszył potęgę Tytanów,
Nie na to On za cię krew Syna położył,
Byś poszła na pastwę szatanów!

„I przyjdzie — że kiedyś, jak z jutrzni poranka,
Zbawienia dzień w pełni zabłyśnie:
Gdy w krajach ludzkości, nad tronem Baranka,
Duch Boży jak gołąb — zawiśnie!“ —
1867.