Strona:Poezye (Odyniec).djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


RODZEŃSTWO.
Z HERDERA.




Był gaj, śród gaju łączka zielona,
Śród łączki stała kaplica,
W niej, Zbawiciela tuląc u łona,
W obrazie Bogarodzica.

Tam u drzwi młoda wdowa siedziała,
A przy niéj dziatek jej dwoje:
Brat i siostrzyczka; ta kwiatki rwała,
A ten z kwiatkami wiódł boje.

A ona tkliwie patrząc na dziatki,
Lała w nie nauki duszne:
Jak Jezus dobrym był dla swéj matki,
Jak kochał dzieci posłuszne! —

,,A mnie czy kocha? — spytał syn — mamo!“ —
— „Kocha, gdyś dobry, me dziecię!“ —
— „A mnie czy kocha?“ — „Obu tak samo,
„Jeśli mnie słuchać będziecie!“ —