Strona:Poezje Wiktora Gomulickiego.djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


NA DZIEŃ DOBRY.


Na dzień dobry, mój gołąbku,
Ogród tobie sypie róże;
I zawiesza perły duże,
Na każdego listka rąbku;
Jako gwiazdy lśnią stokrotki,
I rozlewa zapach słodki
Lilja, siostra twoja młodsza;
Wszystkie kwiaty z hołdem śpieszą —
Lecz pomiędzy całą rzeszą,
Tyś najmilsza! tyś najsłodsza!

Na dzień dobry, mój klejnocie,
Słońce tobie zsyła skarby,
Świat w tęczowe stroi farby
I rozpala blasków krocie:
Lecz choć skraj się na murawie,
Jak stuoczne pióra pawie,
I szmaragdy i topazy —
Ty wśród wszystkich trzymasz berło,
Bo najczystszą jesteś perlą,
Boś brylantem jest bez skazy!

Na dzień dobry, mój aniele,
Ja ci duszę niosę własną,
Od poranku świateł jasną,
Uciszoną jak w kościele.