Strona:Poezje Wiktora Gomulickiego.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CZARY.

Zdaje mi się, że złociściej
Palą się latarnie
Że posągi pośród liści
Mrugają figlarnie;

Zdaje mi się, że pojazdy
Do rytmu turkoczą,
Że nie świece, ale gwiazdy
W ulicach migoczą;

Zdaje mi się, że tęczowo
Lśnią kamienic ściany,
Że mozajką marmurową
Chodnik wykładany;

Zdaje mi się, że przechodnie
W uśmiech stroją twarze,
Że ich serca biją zgodnie,
Jak młotki w zegarze;

Zdaje mi się, że krzewiną
Wstrząsa nimfa płocha;
Że z ogrodów szepty płyną:
Kocham, kochasz, kocha;