Strona:Poezje (Władysław Bełza).djvu/196

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


CZEMU?


Czemu pierś mi żwawiej bije,
Do ptaszęcej pieśni gwarów?
Czemu łza się w oku wije,
Gdy wzrok błądzi wśród obszarów?

Czemu klękam do pacierza,
Gdy z kaplicy dzwonek woła?
Czemu silniej pierś uderza,
Gdy do swego dążę sioła?

Czemu z dziatwą jako dziecię,
Igram, bawię się i pieszczę?
A gdy spojrzę się po świecie,
To znów nieba pragnę jeszcze?

Czemu ogniem płonę cały?
Czemu zrywam się, najszczersi!
Kiedy ujrzę krzyżyk mały,
Na walecznej lśniący piersi?

Czemu, czemu myśl w żałobie,
A pierś wielkim jęczy żalem?
Kiedy wołam: pokłon Tobie!
Cześć Twym grobom Jeruzalem?