Strona:Podróże Gulliwera T. 2.djvu/245

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


i której żadnym sposobem wytłomaczyć sobie nie mógł. Czasem, powiedział, zdarza się iż Jahu staje się grymaśnym, chowa się po kątach, wzdycha, wyje i wszystkich od siebie odpycha, chociażby był młodym i tłustym i miał podostatkiem żywności i wody; służący jego, dodał, nigdy nie mogli sobie wytłomaczyć, coby takiemu Jahusowi brakowało. Jedyny środek przeciwko tej chorobie jest ten, iż taki Jahu przez niejaki czas ciężko pracować musi, przezco zawsze do zdrowia przychodzi. Milczałem na to przez przychylność do mojego rodzaju, poznałem bowiem w tej chorobie, hipokondryą, której najczęściej podlegają leniwcy, bogacze i rozpustnicy, których i ja za pomocą podobnej kuracyi podjąłbym się wyleczyć.

Samice Jahusów, opowiadał dalej mój pan,