Strona:Podróże Gulliwera T. 1.djvu/157

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


domu, bo gdy ich jedyne zatrudnienie ogranicza się na rolnictwie i domowem zatrudnieniu, przeto wychowanie ich nie ma wielkiego znaczenia dla publiczności, w poźnej zaś starości udają się do szpitalów, żebractwo bowiem nie jest znanem u tego ludu.

Podróże Gulliwera tom I page0157.png

Może zrobię przyjemność ciekawemu czytelnikowi, gdy mu opiszę rodzaj życia które prowadziłem przez dziewięć miesięcy i dni trzynaście, pobytu mego w tym kraju. Mając zdatność do prac mechanicznych, zrobiłem sobie z największych drzew jakie mogłem znaleźć w parku cesarskim, krzesło i stół. Dwieście szwaczek trudniło się szyciem koszul dla mnie, prześcieradeł i chustek do nosa, z najgrubszego płótna jakie tylko dostać mogli, a i tak musieli je podwójnie a czasem i potrójnie składać; bo najgrubsze ich płótno zwykle bywa szerokie na trzy cale, a trzy stopy wzdłuż stanowią sztukę. Miarę brały szwaczki gdy na ziemi leżałem: jedna stanęła mi na szyi, druga na kolonach i trzymały wyprężony sznurek, gdy tym czasem trzecia, miarą na cal długą, mierzyła