Strona:Pisma VI (Aleksander Świętochowski).djvu/005

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


(Ogród z wsuniętym z lewej strony tarasem pałacu. Około gazonu kwiatów, otaczających marmurowy zbiornik wody, chodzą dwaj niewolnicy i omywają liście gąbkami).


SCENA I.
Kritobul, Dulos i Protos.

Kritobul (wyszedłszy z pałacu na taras). Dejteros jeszcze nie wrócił?
Protos. Nie.
Kritobul. Jak tylko przyprowadzi niewolnicę, niech mi da znać. Ty Protosie wyłap mi wszystkie owady które koło wody w zbiorniku się kręcą. (do Dulosa obcierającego liście). Ostrożnie! słoniowa łapo, bo za każdy odłamany listek swoim odłamanym łbem mi zapłacisz! Porzuć to, weź wachlarz i odganiaj z kwiatów motyle, żeby mi na nich żaden nie usiadł, bo klnę się na Herkulesa, że wtedy z twego kadłuba ul osom zrobić każę. (cofa się do pałacu).


SCENA II.
Dulos i Protos.

Dulos (wachlując na około kląbu). Żyć zależnym od łaski pierwszego lepszego motyla, którego myrt zwabił!... warto!