Strona:Pisma Henryka Sienkiewicza (1883) t. 5.pdf/248

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    dają jeszcze ostatnie strzały: Ein polnischer Ochse! Ochse aus Podolien! Nakoniec ucichło wszystko. Bartek usiadł napowrót na dawném miejscu. Czuł tylko, że policzki poczynają mu jakoś nabrzmiewać, a lokomotywa jak na złość, powtarza ciągle:
    — Magda! Magda! Magda!
    Czuł téż wielki jakiś żal...