Strona:Pierre Choderlos de Laclos-Niebezpieczne związki.djvu/421

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


nasze obyczaje; nie sądzę też, aby przykazanie, które nam zaleca wybaczanie krzywd, mogło się odnosić do tego zdarzenia. Oczekuję tedy, że wdrożysz postępowanie w tej sprawie z całem oddaniem i energią, do jakich wiem, że jesteś zdolny i, które winien jesteś pamięci mego siostrzeńca.
Postarasz się przedewszystkiem udać się do prezydenta de... w mojem imieniu, i naradzisz się z nim w tym przedmiocie. Nie piszę do niego, gdyż pragnę conajspieszniej oddać się cała mej boleści. Przeprosisz go za to i zaznajomisz z treścią tego listu.
Bywaj zdrów, drogi Bertrandzie; chwalę ci twoje dobre uczucia, dziękuję za nie i jestem oddana ci na całe życie.

Z zamku ***, 8 grudnia 17**.



LIST CLXII.[1]

Pani de Volanges do Pani de Rosemonde.


Wiem, że już powiadomiona jesteś, droga i godna przyjaciółko, o stracie jaką poniosłaś; znałam twoje przywiązanie do pana de Valmont i podzielam bardzo szczerze zgryzotę, jakiej musisz doznawać. Ciężko mi, doprawdy, bardzo, iż muszę przyczyniać nowych żalów do tych, których doświadczasz w tej chwili: ale, niestety! już jedynie łzy możesz ofiarować naszej nieszczęśliwej przyjaciółce.

Wiesz, że przeszło od dwóch dni była w stanie zupełnie bezprzytomnym; jeszcze wczoraj rano, kiedy przybył lekarz i kiedy zbliżyliśmy się do jej łóżka, nie poznała jego ani mnie i nie mogliśmy uzyskać od niej ani jednego słowa, ani najlżejszego znaku. I oto, zaledwie powróciliśmy ku kominkowi, podczas kiedy lekarz zawiadamiał mnie o smutnym wypadku

  1. Przypis własny Wikiźródeł Według francuskiego oryginału list ma numer CLXV.