Strona:Pierre Choderlos de Laclos-Niebezpieczne związki.djvu/036

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


formy. Twarz jej, powiadasz, markizo, nie ma żadnego wyrazu. I cóż miałaby wyrażać, w chwili, gdy nic nie przemawia do jej serca? Nie, to pewna, że nie spotkasz u niej, jak u naszych zalotnych dam, owego kłamliwego spojrzenia, które czaruje nas niekiedy, a zwodzi zawsze. Ona nie umie pokrywać pustki zdawkowych wyrazów zapomocą wyuczonego uśmiechu; i, jakkolwiek posiada ząbki najładniejsze w świecie, śmieje się tylko z tego, co ją bawi. Ale trzeba też widzieć, w czasie jakiejś najniewinniejszej igraszki, ile w jej twarzy odbija się wesołości naiwnej i szczerej! jak wobec nieszczęśliwego, któremu spieszy skwapliwie z pomocą, spojrzenie jej zwiastuje radość czystą i dobroć tak pełną współczucia! Trzeba widzieć przedewszystkiem, jak przy najmniejszem słowie pochwały lub przymilenia na jej niebiańskiej twarzy maluje się to cudowne zakłopotanie skromności, bynajmniej nie podrabianej!... Jest skromna i nabożna, i stąd wnosisz, markizo, iż musi być zimną i bezduszną? Ja myślę zupełnie inaczej. Jakież zdumiewające dary tkliwości trzeba posiadać, aby przelewać je aż na swojego męża i aby kochać stale jakiś przedmiot stale nieobecny? Jakiegoż silniejszego dowodu mogłabyś jeszcze pragnąć? A jednak, ja umiałem postarać się o jeszcze inny.
Pokierowałem wspólną przechadzką w ten sposób, że znaleźliśmy się wszyscy w konieczności przebycia dość głębokiego rowu; zaś pani de Tourvel, jakkolwiek bardzo zręczna, jest jeszcze bardziej bojaźliwa: pojmujesz, że jako skromnisia lęka się każdego fałszywego kroku! Trzeba się było zatem powierzyć mojej pomocy, i oto to wcielenie skromności znalazło się w moich objęciach. Nasze przygotowania i przeprawa mojej starej ciotki pobudziły do głośnego śmiechu rozbawioną prezydentową; zaś, skoro ją z kolei uniosłem w górę, dzięki mojej zręcznej niezaradności ramiona nasze oplotły się wzajemnie. Przycisnąłem jej łono do mojej piersi i, w ciągu tej króciutkiej chwili, uczułem, że jej serce bije żywszem tętnem. Powabny rumieniec