Strona:Pieśni narodowe.djvu/68

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Rozłączenie.


Za Niemen nam precz!
Ej koniu leć kulą,
Dziewczyno-zuzulo
Uściśnij, daj miecz!

— Za Niemen, za Niemen? i czemuż wzajemnem,
Nie przylgniesz tu sercem? coć wabi za Niemen?
Czy kraj tam piękniejszy, kwiecistsza tam błoń,
Czy milsze dziewoje, że tęsknisz tam doń?

Nie lecę do dziew,
Polecę na gody,
Czerwone pić miody,
Niewiernych lać krew.

— Chcesz godów? zaczekaj kochanie ty moje!
Jać gody wyprawię, nasycę, napoję,
Ach, serce ci wierne z tych piersi mi rwij,
Łez moich się napij, i napij mej krwi!

Dziewczyno stój, stój!
Twe słowa jak z brzytwy;
Ja z godu, ja z bitwy
Powrócę, jam twój!

— Nie wrócisz mój luby! nie wrócisz już do mnie,
I serce odwyknie, i pamięć zapomnie;
Patrz, smutno koń rzuca stajenkę i żłób,
Ach, w polu czerwonem niechybny twój grób!