Strona:Pieśni Kabira.djvu/212

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


LXXXIX

Gdzie jest mędrzec, ach gdzie —
Który słuchać zapragnie
Uroczystej niebios melodji?
On, Praźródło Muzyki,
Wszystkie naczynia napełnia
I sam spoczywa w pełności
W Bezruchu.
Ale, kto w ciało zamknięty,
Nigdy nie zgasi pragnienia,
Wiecznie, wiecznie
Uganiać się będzie za częścią
Całości.