Strona:Pieśni Kabira.djvu/186

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Słuchaj odemnie poselstwa tej wielkiej prawdy!

Czyjeż imię będziesz powtarzać, nad kim rozmyślać?
Uciekaj, uciekaj od tego zamętu
W sercu każdego stworzenia mieszka Przedwieczny —
Po co ucieczki szukać w samotnej pustelni?
Kto się obawia podejść do Niego,
Nie Jego, ale odległość ubóstwia.

Ale jeśli On jest daleko, któż więc dokoła