Strona:Pieśni Kabira.djvu/147

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Pili już tutaj Dhruwa i Prahlada, pił Sukadewa i pił też Raj-Dasa —
I święci pili, gasząc pragnienie miłości.

Kabir powiada: „Słuchaj mnie, bracie!
Kryjówka lęku została zniszczona.
Nigdy już, nigdy nie powrócisz do świata.
Dotąd, o bracie, sam wiązałeś sobie postronki fałszu —
I słowa twoje były pełne obłudy.
Nigdy, przenigdy nie będziesz promienieć jasnością,