Strona:Pieśni Kabira.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


LIII

 
Jakiegoż fletu granie radością mnie napełnia?
Bez lamp ognie się palą,
Lotosy kwitną bez łodyg
I kwiaty się płonią pękami.
Ptak Czakora do księżyca modli,
I całem sercem Czataka tęskni za deszczem...

Ale na czyją Miłość Miłujący wyleje
Treść swego życia?