Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/342

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Ale leczenie takie trwać może nieraz całymi latami i wymaga wiele cierpliwości zarówno ze strony lekarza, jako też i pacjentki. Muszę jednak powiedzieć, że od żadnego chorego nie można się spodziewać takiej wdzięczności, jak od kobiety, którą udało się wyleczyć z bezpłodności.
Kobiety, którym lekarz przerwał ciążę — odnoszą się później do ta kiego lekarza zawsze z niechęcią i żywią do niego w głębi duszy pewną, naturalną zresztą, urazę i odrazę. Kobieta natomiast, która po latach bezpłodności dzięki zabiegom lekarza zyska w końcu upragnione potomstwo — widzieć będzie w tym lekarzu dobroczyńcę swego szczęścia rodzinnego i żywić będzie dla niego całe życie prawdziwą wdzięczność I szacunek.
Czasami bezpłodność jest wynikiem stosunkowo nieznacznych zmian w organizmie kobiecym. Tak więc dziewczęta, pochodzące ze sfer robotn. roln., które od chwili wyjścia ze szkoły aż do zamążpójścia ciężko pracują dźwigając ciężary itd., cierpią stosunkowo często na tyłozgięcie macicy — chorobę mogącą powstać przez nadmierne obciążenie słabego i niewytrzymałego ustroju młodej dziewczyny.
W takich przypadkach — dziewczyna po zamążpójściu również trudno zachodzi w ciążę, lecz leczenie jest stosunkowo łatwe i drobny zabieg lekarski naprawia chorobliwe ustawienie macicy, przywracając tym samym możność zajścia w ciążę i donoszenia płodu.
Jeśli mówimy o chęci posiadania potomstwa, to muszę opowiedzieć tez o wcale nie rzadkich przypadkach, gdy kobieta zachodzi co prawdo w ciążę, lecz nie może takowej donosić, albo też rodzi dzieci nieżywe.
Robotnik J. radził się mnie w sprawie swej żony, która 4-ro krotnie rodziła dzieci niedonoszone, które wkrótce po przyjściu na świat umierały.
Tak samo i inny robotnik S. i jego żona znowu rodziła dwukrotnie dzieci nieżywe, trzeci raz urodziła dziecko niedonoszone, które wkrótce zmarło.
W podobnych przypadkach prawie na pewno można powiedzieć iż przyczynę zabijającą dzieci w łonie matki, lub toż wkrótce po urodzeniu — jest kiła. W opisywanych powyżej stadłach małżeńskich, zarówno mąż, jak i żona doskonale wyglądali i czuli się zdrowi, a jednak badanie krwi wykazało, iż wszyscy zakażeni są kiłą.
Energicznie przeprowadzone leczenie przeciwkiłowe sprawiło, że oba małżeństwa obecnie po przejściu około 10-ciu lat mają po kilkoro dzieci.
Sam fakt śmiertelności niewinnych niemowląt, zarażonych w łonie matki straszną chorobą, (którą matka nierzadko odziedziczyła również po swoich rodzicach) udowadnia niesłychanej mądrości i zawsze żywej aktualności Pisma Świętego, gdzie Bóg przez usta Proroków orzeka, iz za grzechy ojców mścić się będzie na potomstwie, aż do trzeciego pokolenia.