Strona:Pamiętniki lekarzy (1939).djvu/213

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Niewątpliwie większość petentów wierzy, że wraz z wyjazdem nastąpi radykalna poprawa w chorobie, każdy spodziewa się, że wróci zdrów, zupełnie wyleczony z dokuczających mu i uprzykrzających życie dolegliwości.
W gabinecie lekarza domowego panuje gorączkowy ruch. Petenci, którzy złożyli podania o wyjazd, zostają badani, wypełnia się im karty chorobowe. Po pewnym czasie zostają wezwani przed komisję lekarską i znowu badani — i w efekcie najczęściej otrzymują odpowiedzi odmowne.
Wiele stąd sarkań i narzekań na Ubezpieczalnię, że nie dba o swych chorych i zostawia ich swemu losowi. Ludzie ci nie mogą zrozumieć, że w pierwszym rzędzie Ubezpieczalnia jest zmuszona wysłać na kurację balneologiczną niezdolnych do pracy z powodu na przykład uporczywej rwy kulszowej lub przewlekłego goścca wielostawowego. W wielu przypadkach kuracje balneologiczne w ogóle nie dają żadnego efektu — ma to miejsce przede wszystkim u neuro — i psychopatów, których dolegliwości rzekomo-reumatyczne są tylko cząstką w zespole ich cierpień prawdziwych lub urojonych. Pieniądze, wyłożone na kurację balneologiczną tego rodzaju chorych, idą na marne.
Chorzy ci wracają po przeprowadzonej kuracji w stanie częstokroć gorszym niż wyjechali, a przekonawszy się, że nawet „kąpiele“ im nie pomogły, dochodzą do przekonania o nieuleczalności swych chorób. To im oczywiście nie przeszkadza w następnym roku wnosić na nowo podania o wysłanie ich do „kąpieli“, od których spodziewają się, nie bacząc na doświadczenie zeszłoroczne, znowu jakichś nadzwyczajnych skutków dla zdrowia.
Jeżeli zważymy, że kontyngent chorych tzw. reumatycznych w poczekalniach lekarzy domowych jest bardzo znaczny i stanowi wysoki procent ogółu chorych, że leczenie tych „reumatyków“ Ubezpieczalnię bardzo dużo kosztuje, nie dając odpowiednich wyników, że gościec jest chorobą społeczną o bardzo doniosłym znaczeniu, wydaje się racjonalnym postulat utworzenia przynajmniej w wielkich miastach Centralnych Przychodni Przeciwreumatycznych.
Zadaniem tych przychodni byłoby dokładne zbadanie tego olbrzymiego materiału chorych przez specjalnie wyszkolonych lekarzy, wyłącznie przypadków rzekomo-reumatycznych, skierowanie odpowiednio dobranych chorych do kuracji balneologicznej, do terapii fizykalnej lub do stosownego leczenia zachowawczego.
Byłoby to z pewnością połączone z pożytkiem dla obu stron: praw dziwie chorzy mieliby odpowiednie leczenie, Ubezpieczanie zaś wolne kapitały do innych inwestycyj.
5. VI.Już na zewnętrznym wyglądzie robotnika wybija jego praca zawodowa wybitne piętno. — Gdy zabrudzony i spocony rozbiera się do badania i zarazem nieco szorstkim głosem, za którym wyczuwa się nieśmiałość, przeprasza, że z powodu odległości, nie mógł umyć się „jak człowiek“