Strona:PL Zuzanna Ginczanka - O centaurach.djvu/27

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    FUTRO


    O rysie, żbiki i pumy wypchane najpuszyściej,
    lisy o żółtych podszewkach i żółtych oczach ze szkła,
    o runo rozwieruszone, rozpięte płasko i chytrze,
    poranki rozwieruszone
    napięte ciasno na snach,
    o grząskie, wilcze igliwo leśne jak sosen włosie,
    chaosie niedźwiedziej szczeci,
    zamęcie zmąconych dni —
    — czeszę cię ostrą pogardą
    o futro rozwianych mych wiosen,
    sypkie kosmate futro
    bez mięsa
    kośćca
    i krwi.