Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/221

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



∗                ∗

Patrz ten mech twe stopy chwyta,
Jak wezgłowia puch się gnie,
I cień cię tak miło wita,
Do spoczynku błogo zwie.

Pozwól paść pod stopy twoje;
Wszystko tak miłością tchnie;
Szmer wietrzyka, ptaszków roje,
Wszystko do spoczynku zwie.


PL Z obcego Parnasu (antologia) page0028.jpg