Strona:PL Z obcego Parnasu (antologia).djvu/090

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



∗                ∗

Ja kocham kwiatek, ale niewiem który,
Aż ból zdjął mię!
Spoglądam w kwiaty, wzniesione do góry:
Ja serca chcę.

Kwiaty śród zmierzchu leją woni zdroje,
Słowiczek gra;
A ja téj szukam, co takie jak moje
Serduszko ma.

Słowiczek śpiewa. O! ja rozumię
Ten słodki głos;
My oba w tęsknéj toniemy zadumie,
Jeden nasz los.