Strona:PL Z bratniej niwy.djvu/71

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Lecz czasem też błyśnie promyk ci świetlany,
Przemówi coś do cię, jak w twej wiosny dnie,
W czas, gdy ptaszę śpiewa, gdy kwiecą się łany,
W sercu znów tli ogień, duch się w górę rwie.

Wiedz, że gdyby wszystko pokryło się pleśnią
I gdyby młodości uwiądł wszelki kwiat,
Miłość, łąk tych wonie, czas co płynie z pieśnią
Znowu by musiały odrodzić ten świat.